niedziela, 22 listopada 2009
środa, 21 października 2009
poniedziałek, 12 października 2009
piątek, 9 października 2009
niedziela, 4 października 2009
zaliczylimy uć
stara, brudna, trochę śmierdzi:P pozostaję w zachwycie. gdybym miała ze sobą aparat, zapewne wykończyłoby mnie fotografowanie zabitych dechami okien, odrapanych murów, zatęchłych bram etc. niestety teraz muszę liczyć na własną pamięć wzrokową, która jest zawodna jak mało co. właściwie już nic nie pamiętam:]Ł. zaskoczyła mnie, miał być kolejny poznań/wrocław (duże miasto, cywilizacja, odpicowana starówka) plus fabryki, a tymczasem - podupadły mały brzydki dworzec i takież miasto, tyle że nieco niż dworzec starsze, z przeuroczymi kamienicami w równie uroczej rozsypce, zalane spiżowymi (tak, sprawdzałam w wiki!) pomnikami, przesycone zapachem sajgonek i mocno nieświeżych osobników w potrzebie (stała stawka - 50 groszy i fajka)
gdyby mi zawiązać oczy i nie pokazywać tabliczki ŁÓDŹ FABRYCZNA, pomyślałabym że to suchowola (w której zresztą nigdy nie byłam, ale pewnikiem jest piękna;)
nagrodą za odwagę (cud, że empiku nie zamknęli, zanim zdecydowałam się podejść do sztalugi) jest przyjaźń z dwumetrowym jeżem maskotkiem i najnowszy komiks z autografami leśniaka i skarżyckiego (taaak, było publiczne rysowanie;)
nagrodą na spostrzegawczość - kalendarzyk wraka z rysunkiem marka lachowicza wypatrzony na podłodze textilimpexu (TRUDNE SŁOWO) oraz zakupiony po 50% przecenie "komiks w-wa" (boli rozjechany tekst na niektórych stronach - najwidoczniej pan trusciński albo jakiś grafik, który miał to za niego zrobić, nie użył do tekstu 100%K, a drukarze się nie spisali - takie tam zboczenie okazyjnego DTP-owca;)
nagrodą za cierpliwość - tort z okazji 10-lecia klubu świata komiksu (łorewa) - pyszny nie był, ale pomógł przetrwać do wieczora
miło było tę łódź wraz z festiwalem zaliczyć, zobaczyć dawno nie widziane twarze, jak i te znane tylko ze zdjęć, pośmiać się, pośmiać i jeszcze raz pośmiać, kilkakrotnie zabłądzić, zobaczyć na żywo komiksy, tablety i markery (zestaw cielisty - OMFG!) na które i tak sobie nie pozwolę i pomieszkać w wypasionej melinie (thx łuczaj/słobo/anouar!)
wspominałam o serafie i gabrieli? nie? nie szkodzi...
a najładniejsze były oczki.
było BARDZO (jak to powiedział rafał i ja się pod tym podpisuję obiema rękami i nogami również - nogami, którymi ledwo powłóczę i które będą potrzebowały dłuuuugiej rehabilitacji w ciechocinku)
porady na rok następny, jeśli doczekamy:
- żadnego pojawiania się 10 minut przed odjazdem pociągu - godzina to absolutne minimum - w przeciwnym wypadku nogi będą miały nam co nieco za złe po półtoragodzinnym staniu na korytarzu przy drzwiach wejściowych (zarzekałam się że w drodze powrotnej usiądę choćby na podłodze, ale nie wzięłam pod uwagę deszczu/błota/płynących korytarzy)
- napoje procentowe należy kupić w pierwszym napotkanym sklepie i nie zostawiać tej kwestii na żadne później - skończyć się to może znacznym uszczupleniem portfela bądź nieznośnie trzeźwym umysłem (zaliczyliśmy chyba i to i to - jednocześnie)
- odpuszczamy sobie zapamiętywanie znaków szczególnych, nazw mijanych ulic, liczenia przecznic itp, i tak przegapimy cel i trafimy na miejscu dopiero po dwudziestokrotnym okrążeniu łodzi:P
- kanapka-kebab za 6 zeta jest pyszna:) przynajmniej ta na mickiewicza, na przeciwko fałszywego jasia fasoli ze światełkiem przemieszczającym się w okolicy nosa (nosa jasia, nie naszego), mniej więcej tam gdzie pod wrażeniem owego światełka i murka minęliśmy początek ulicy piotrkowskiej - której to szukaliśmy
- na stoiska targowe wypada trafić wcześniej niż później - za karę teraz doskwiera mi brak łałmowych przypinek
- karnet 2-dniowy nie jest konieczny, niedziela będzie zaspana i nie zdążymy już na żadne spotkanie
- czapka, koniecznie weź czapkę! (niechże śledziu i jego zapasowa czapka w kieszeni będzie dla ciebie przykładem)
i KONIEC
ps. ok. 2 a.m. jakiś biegnący chłopiec wpadł na mnie z siłą torpedy, migiem uciekł i pozostawił w szoku, zaraz potem r. powiedział: "czuję się w tym mieście strrrrasznie bezpiecznie". taaa....
(obrazek pożyczony z wraka)
poniedziałek, 28 września 2009
poniedziałek, 10 sierpnia 2009
czwartek, 30 lipca 2009
piątek, 15 maja 2009
suońc, zawiąż sznurówki
kilka miesięcy obserwowania świetnie prosperującego wulkanizacyjnie sąsiada (kiedy u nas panowała posucha) zaowocowało taką oto fantazją:

pojawiły się spekulacje, że to początek dłuższej historii, cytuję: "suońce robi komiks???"
niezły pomysł, odłożę go na jakieś potem;)
zresztą benek (po prawej) zaczęła nawet pisać scenariusz

pojawiły się spekulacje, że to początek dłuższej historii, cytuję: "suońce robi komiks???"
niezły pomysł, odłożę go na jakieś potem;)
zresztą benek (po prawej) zaczęła nawet pisać scenariusz
niedziela, 10 maja 2009
sobota, 25 kwietnia 2009
gutek na obcasach 05.2008
coś mi się zdaje, że ta antologia nigdy nie powstanie:P
miała wyjść we wrześniu 2008
no to pięść im w... rokoko


jak każe tradycja, do rysowania zabrałam się na 2 dni przed upływem terminu nadsyłania prac, a koncepcja całości powstała kolejne 2 dni wcześniej. duże brawa.
miała wyjść we wrześniu 2008
no to pięść im w... rokoko


jak każe tradycja, do rysowania zabrałam się na 2 dni przed upływem terminu nadsyłania prac, a koncepcja całości powstała kolejne 2 dni wcześniej. duże brawa.
wtorek, 14 kwietnia 2009
środa, 11 marca 2009
piątek, 6 lutego 2009
dworek
Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju,
Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,
Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;
Świeciły się z daleka pobielane ściany,
Tym bielsze, że odbite od ciemnej zieleni
Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.
Dóm mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,
I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi
Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może;
Widać, że okolica obfita we zboże,
I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów
Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby pługów
Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,
Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,
Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek:
Że w tym domu dostatek mieszka i porządek.
Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,
Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.

A.Mickiewicz "Pan Tadeusz"
Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,
Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;
Świeciły się z daleka pobielane ściany,
Tym bielsze, że odbite od ciemnej zieleni
Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.
Dóm mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,
I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi
Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może;
Widać, że okolica obfita we zboże,
I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów
Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby pługów
Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,
Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,
Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek:
Że w tym domu dostatek mieszka i porządek.
Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,
Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.

A.Mickiewicz "Pan Tadeusz"
środa, 24 grudnia 2008
sobota, 20 grudnia 2008
hollywood banana's party
wtorek, 4 listopada 2008
niedziela, 2 listopada 2008
ekstremalnie
wtorek, 21 października 2008
ajsland
majk obiecał, że lato 2009 upłynie pod znakiem pakowania islandzkich ryb...
ostatecznie w związku ze światowym kryzysem postanowił, że nie będzie islandczykom podkładał dodatkowych, biało-czerwonych, rąk pracujących
tu do pomocy jonsi (który trochę się opieprza) i orri <- sigur ros

nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, kochana, ale teraz te ryby całe niepopakowane!!!
ostatecznie w związku ze światowym kryzysem postanowił, że nie będzie islandczykom podkładał dodatkowych, biało-czerwonych, rąk pracujących
tu do pomocy jonsi (który trochę się opieprza) i orri <- sigur ros

nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, kochana, ale teraz te ryby całe niepopakowane!!!
sobota, 4 października 2008
sobota, 20 września 2008
bo bobry są głupie i warto je pokazywać - czyli FPA 6
14:10:45 maciek
widze takei motywy wulkan, zaginiona wyspa pterodaktyl niosący w zębach filmowca/ kobiete?, uciekające murzynki indianki co kolwoeik i ktokolwiek, jakas kapela do tego przygrywająca wąsaczy najlepiej z harmoniami albo kozaków, błyskawice dużo koles strzelający z kota jak klipie szupicy, kink kong??
14:10:59 maciek
kraby o własnei kraby mogłyby uciekać całe morze
14:11:02 maciek
spienione fale?
14:12:49 maciek
dinozaury jak z zaginionego świata wielkie zółwie które niosą na skorupie jakiś pomnik
14:14:56 maciek
a jesli moge zasugerować coś to chcciałbym abyśmy trzymali się tej konwencji z ramką bo ona wymiata i sexy na koszulkach sie prezntuje
14:15:31 maciek
no old scholowe filmy z dinozaurami i zagubione wyspy kinkongi to co pisze
14:15:57 maciek
wiem ze ogarniesz i dodasz jeszcze swojego stylu i bedzie cacko ktorego znowu beda nam zazdroscic
14:17:01 maciek
jakby bobry sie udało wrzucic to byloby miod bo bobry sa głupie i warto je pokazywac

14:19:28 maciek
po to ty to robisz zeby selektywni ogarnac moja rozpierduche
widze takei motywy wulkan, zaginiona wyspa pterodaktyl niosący w zębach filmowca/ kobiete?, uciekające murzynki indianki co kolwoeik i ktokolwiek, jakas kapela do tego przygrywająca wąsaczy najlepiej z harmoniami albo kozaków, błyskawice dużo koles strzelający z kota jak klipie szupicy, kink kong??
14:10:59 maciek
kraby o własnei kraby mogłyby uciekać całe morze
14:11:02 maciek
spienione fale?
14:12:49 maciek
dinozaury jak z zaginionego świata wielkie zółwie które niosą na skorupie jakiś pomnik
14:14:56 maciek
a jesli moge zasugerować coś to chcciałbym abyśmy trzymali się tej konwencji z ramką bo ona wymiata i sexy na koszulkach sie prezntuje
14:15:31 maciek
no old scholowe filmy z dinozaurami i zagubione wyspy kinkongi to co pisze
14:15:57 maciek
wiem ze ogarniesz i dodasz jeszcze swojego stylu i bedzie cacko ktorego znowu beda nam zazdroscic
14:17:01 maciek
jakby bobry sie udało wrzucic to byloby miod bo bobry sa głupie i warto je pokazywac

14:19:28 maciek
po to ty to robisz zeby selektywni ogarnac moja rozpierduche
czwartek, 24 lipca 2008
czwartek, 17 lipca 2008
poniedziałek, 2 czerwca 2008
niedziela, 1 czerwca 2008
zerovaband
zerova, tunel, monday drinkin', powszechna wesołkowatość [miał to być kadr komiksu autobio dla gutka, kiedy jeszcze nie zrozumiałam idei konkursu]
k.ubek prezent na 24te (chyba) adiego
(pieknie wyszedł - thx anet)
k.ubek prezent na 24te (chyba) adiego
(pieknie wyszedł - thx anet)
poniedziałek, 26 maja 2008
różowe lata
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































