kilka miesięcy obserwowania świetnie prosperującego wulkanizacyjnie sąsiada (kiedy u nas panowała posucha) zaowocowało taką oto fantazją:
pojawiły się spekulacje, że to początek dłuższej historii, cytuję: "suońce robi komiks???" niezły pomysł, odłożę go na jakieś potem;) zresztą benek (po prawej) zaczęła nawet pisać scenariusz