kilka miesięcy obserwowania świetnie prosperującego wulkanizacyjnie sąsiada (kiedy u nas panowała posucha) zaowocowało taką oto fantazją:
pojawiły się spekulacje, że to początek dłuższej historii, cytuję: "suońce robi komiks???" niezły pomysł, odłożę go na jakieś potem;) zresztą benek (po prawej) zaczęła nawet pisać scenariusz
założenie jest takie, że panienka w tańcu odsłania kurtynkę, a tam... nowy model... autka (bez nazwisk) widocznie słabo tańczyła, bo nie odsłoniła niczego oprócz kolan i brzuchów