sobota, 23 stycznia 2010

...

piątek, 8 stycznia 2010

środa, 6 stycznia 2010

wtorek, 5 stycznia 2010

piątek, 1 stycznia 2010

niedziela, 22 listopada 2009

środa, 21 października 2009

poniedziałek, 12 października 2009

LITERKI

pociśnij obrazka;)

piątek, 9 października 2009

niedziela, 4 października 2009

zaliczylimy uć

stara, brudna, trochę śmierdzi:P pozostaję w zachwycie. gdybym miała ze sobą aparat, zapewne wykończyłoby mnie fotografowanie zabitych dechami okien, odrapanych murów, zatęchłych bram etc. niestety teraz muszę liczyć na własną pamięć wzrokową, która jest zawodna jak mało co. właściwie już nic nie pamiętam:]
Ł. zaskoczyła mnie, miał być kolejny poznań/wrocław (duże miasto, cywilizacja, odpicowana starówka) plus fabryki, a tymczasem - podupadły mały brzydki dworzec i takież miasto, tyle że nieco niż dworzec starsze, z przeuroczymi kamienicami w równie uroczej rozsypce, zalane spiżowymi (tak, sprawdzałam w wiki!) pomnikami, przesycone zapachem sajgonek i mocno nieświeżych osobników w potrzebie (stała stawka - 50 groszy i fajka)
gdyby mi zawiązać oczy i nie pokazywać tabliczki ŁÓDŹ FABRYCZNA, pomyślałabym że to suchowola (w której zresztą nigdy nie byłam, ale pewnikiem jest piękna;)

nagrodą za odwagę (cud, że empiku nie zamknęli, zanim zdecydowałam się podejść do sztalugi) jest przyjaźń z dwumetrowym jeżem maskotkiem i najnowszy komiks z autografami leśniaka i skarżyckiego (taaak, było publiczne rysowanie;)
nagrodą na spostrzegawczość - kalendarzyk wraka z rysunkiem marka lachowicza wypatrzony na podłodze textilimpexu (TRUDNE SŁOWO) oraz zakupiony po 50% przecenie "komiks w-wa" (boli rozjechany tekst na niektórych stronach - najwidoczniej pan trusciński albo jakiś grafik, który miał to za niego zrobić, nie użył do tekstu 100%K, a drukarze się nie spisali - takie tam zboczenie okazyjnego DTP-owca;)
nagrodą za cierpliwość - tort z okazji 10-lecia klubu świata komiksu (łorewa) - pyszny nie był, ale pomógł przetrwać do wieczora

miło było tę łódź wraz z festiwalem zaliczyć, zobaczyć dawno nie widziane twarze, jak i te znane tylko ze zdjęć, pośmiać się, pośmiać i jeszcze raz pośmiać, kilkakrotnie zabłądzić, zobaczyć na żywo komiksy, tablety i markery (zestaw cielisty - OMFG!) na które i tak sobie nie pozwolę i pomieszkać w wypasionej melinie (thx łuczaj/słobo/anouar!)

wspominałam o serafie i gabrieli? nie? nie szkodzi...
a najładniejsze były oczki.

było BARDZO (jak to powiedział rafał i ja się pod tym podpisuję obiema rękami i nogami również - nogami, którymi ledwo powłóczę i które będą potrzebowały dłuuuugiej rehabilitacji w ciechocinku)

porady na rok następny, jeśli doczekamy:
- żadnego pojawiania się 10 minut przed odjazdem pociągu - godzina to absolutne minimum - w przeciwnym wypadku nogi będą miały nam co nieco za złe po półtoragodzinnym staniu na korytarzu przy drzwiach wejściowych (zarzekałam się że w drodze powrotnej usiądę choćby na podłodze, ale nie wzięłam pod uwagę deszczu/błota/płynących korytarzy)
- napoje procentowe należy kupić w pierwszym napotkanym sklepie i nie zostawiać tej kwestii na żadne później - skończyć się to może znacznym uszczupleniem portfela bądź nieznośnie trzeźwym umysłem (zaliczyliśmy chyba i to i to - jednocześnie)
- odpuszczamy sobie zapamiętywanie znaków szczególnych, nazw mijanych ulic, liczenia przecznic itp, i tak przegapimy cel i trafimy na miejscu dopiero po dwudziestokrotnym okrążeniu łodzi:P
- kanapka-kebab za 6 zeta jest pyszna:) przynajmniej ta na mickiewicza, na przeciwko fałszywego jasia fasoli ze światełkiem przemieszczającym się w okolicy nosa (nosa jasia, nie naszego), mniej więcej tam gdzie pod wrażeniem owego światełka i murka minęliśmy początek ulicy piotrkowskiej - której to szukaliśmy
- na stoiska targowe wypada trafić wcześniej niż później - za karę teraz doskwiera mi brak łałmowych przypinek
- karnet 2-dniowy nie jest konieczny, niedziela będzie zaspana i nie zdążymy już na żadne spotkanie
- czapka, koniecznie weź czapkę! (niechże śledziu i jego zapasowa czapka w kieszeni będzie dla ciebie przykładem)

i KONIEC

ps. ok. 2 a.m. jakiś biegnący chłopiec wpadł na mnie z siłą torpedy, migiem uciekł i pozostawił w szoku, zaraz potem r. powiedział: "czuję się w tym mieście strrrrasznie bezpiecznie". taaa....

(obrazek pożyczony z wraka)

poniedziałek, 28 września 2009

FPA 7

jak zwykle na ostatnią chwilę
tym razem filmy grozy, 14 tytułów!



poniedziałek, 10 sierpnia 2009

letnie stolicy zwiedzanie















(niektóre zdjęcia autorstwa Pani Michaliny)

czwartek, 30 lipca 2009

piątek, 15 maja 2009

suońc, zawiąż sznurówki

kilka miesięcy obserwowania świetnie prosperującego wulkanizacyjnie sąsiada (kiedy u nas panowała posucha) zaowocowało taką oto fantazją:





















pojawiły się spekulacje, że to początek dłuższej historii, cytuję: "suońce robi komiks???"
niezły pomysł, odłożę go na jakieś potem;)
zresztą benek (po prawej) zaczęła nawet pisać scenariusz

niedziela, 10 maja 2009

hulanki

założenie jest takie, że panienka w tańcu odsłania kurtynkę, a tam... nowy model... autka (bez nazwisk)
widocznie słabo tańczyła, bo nie odsłoniła niczego oprócz kolan i brzuchów


sobota, 25 kwietnia 2009

gutek na obcasach 05.2008

coś mi się zdaje, że ta antologia nigdy nie powstanie:P
miała wyjść we wrześniu 2008
no to pięść im w... rokoko









































jak każe tradycja, do rysowania zabrałam się na 2 dni przed upływem terminu nadsyłania prac, a koncepcja całości powstała kolejne 2 dni wcześniej. duże brawa.

wtorek, 14 kwietnia 2009

końkurs

zasłyszane w planie (b)
moja wizja poniżej, agi tamże



niedziela, 12 kwietnia 2009

kalendarz

spontaniczny żarcik biurowy


czwartek, 19 marca 2009

barok

jednym słowem miszcz architektonicznych detali



środa, 11 marca 2009

sobota, 14 lutego 2009

szantaż

piątek, 6 lutego 2009

dworek

Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju,
Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,
Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;
Świeciły się z daleka pobielane ściany,
Tym bielsze, że odbite od ciemnej zieleni
Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.
Dóm mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,
I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi
Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może;
Widać, że okolica obfita we zboże,
I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów
Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby pługów
Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,
Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,
Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek:
Że w tym domu dostatek mieszka i porządek.
Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,
Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.














A.Mickiewicz "Pan Tadeusz"

środa, 24 grudnia 2008


sobota, 20 grudnia 2008

hollywood banana's party

2008.12.09 19:04:03 marcin
ja do ciebie pisze w malej sprawie
czy masz czas
ochote, checi, cokolwiek
na zrobienie jakiegos rysunku na sylwestra w tunelu, coby mozna bylo jako zaproszenie wykorzystac


wtorek, 4 listopada 2008

zagadka




















zagadkę poznałam milion lat temu za pośrednictwem błażeja zwanego nieświeciem, ponoć jedynego człowieka pod słońcem, który umie złożyć się w kwadrat O_o

niezmiernie mnie te pół kota bawi

niedziela, 2 listopada 2008

ekstremalnie

czas akcji - jesień 2008, dzień przeprowadzki z krasińskiego na nowolipie
miejsce - nowiutka, miesięczna dopiero, praca
w rolach głównych - ja oczywiście
błyskotliwa uwaga - rafał (senkju!)




wtorek, 21 października 2008

ajsland

majk obiecał, że lato 2009 upłynie pod znakiem pakowania islandzkich ryb...
ostatecznie w związku ze światowym kryzysem postanowił, że nie będzie islandczykom podkładał dodatkowych, biało-czerwonych, rąk pracujących

tu do pomocy jonsi (który trochę się opieprza) i orri <- sigur ros















nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, kochana, ale teraz te ryby całe niepopakowane!!!

sobota, 4 października 2008

nie żartuj, że październik














udział wzięli: Ewa i Burza
gratulejszyn :*

sobota, 20 września 2008

bo bobry są głupie i warto je pokazywać - czyli FPA 6

14:10:45 maciek
widze takei motywy wulkan, zaginiona wyspa pterodaktyl niosący w zębach filmowca/ kobiete?, uciekające murzynki indianki co kolwoeik i ktokolwiek, jakas kapela do tego przygrywająca wąsaczy najlepiej z harmoniami albo kozaków, błyskawice dużo koles strzelający z kota jak klipie szupicy, kink kong??
14:10:59 maciek
kraby o własnei kraby mogłyby uciekać całe morze
14:11:02 maciek
spienione fale?
14:12:49 maciek
dinozaury jak z zaginionego świata wielkie zółwie które niosą na skorupie jakiś pomnik
14:14:56 maciek
a jesli moge zasugerować coś to chcciałbym abyśmy trzymali się tej konwencji z ramką bo ona wymiata i sexy na koszulkach sie prezntuje
14:15:31 maciek
no old scholowe filmy z dinozaurami i zagubione wyspy kinkongi to co pisze
14:15:57 maciek
wiem ze ogarniesz i dodasz jeszcze swojego stylu i bedzie cacko ktorego znowu beda nam zazdroscic
14:17:01 maciek
jakby bobry sie udało wrzucic to byloby miod bo bobry sa głupie i warto je pokazywac





















14:19:28 maciek
po to ty to robisz zeby selektywni ogarnac moja rozpierduche

poniedziałek, 18 sierpnia 2008

truposz